Wiele osób uważa, że stan wody w Polsce ulega poprawie z roku na rok. W niektórych miastach istnieją przeświadczenia, że woda butelkowana nie różni się niczym od tej z kranu, która jest coraz chętniej pita prosto z niego. Czy jest to jednak prawda? Jak poprawić kondycję wody kranowej, by można było śmiało korzystać z niej bez konieczności zagotowania?

Filtry poprawiające stan wody kranowej

filtry odwróconej osmozyPicie prosto z kranu może dla niektórych wydawać się nieodpowiednie ze względu na zanieczyszczenia, panujące w rurach i kanalizacji publicznej. Wprawdzie woda, dopuszczana do gospodarstw domowych jest filtrowana i uzdatniania, jednak po takim procesie musi przejść jeszcze długą drogę, zanim trafi do naszego kranu. Odwrócona osmoza to sposób uzdatniania wody pitnej, uważany za najskuteczniejszy proces filtracji. Dzięki niemu woda jest czysta i pozbawiona zanieczyszczeń, takich jak bakterie, metale ciężkie czy minerały nieorganiczne. Warto dodać, że filtry odwróconej osmozy produkują wodę o najbardziej optymalnym poziomie ph dla ludzkiego organizmu. Przefiltrowana woda nie zakwasza organizmu, nie pozbawia go minerałów, ale wypłukuje toksyny, co działa niesamowicie korzystnie i oczyszczająco. Niestety, jak każde urządzenie, filtry te mają swoje minusy. Jednym z nich jest zużycie wody o wiele większa, niż jej zdatna do picia produkcja. Na jeden litr uzdatnionej wody zużywa się dwa litry „kranówki”. To w przeliczeniu finansowym, w skali roku, całkiem spory wydatek.

Jest jednak argument przekonujący o zaletach filtracji odwróconą osmozą – w wodach butelkowanych, zawartość BPA, który wpływa na układ hormonalny organizmu i powoduje nieodwracalne szkody w ciele, zwiększa prawdopodobieństwo chorób nowotworowych. Warto zdecydować się na tę opcję filtracji wody pitnej.