Zawsze stawiałam na wygodę i naturalne piękno. Niektóre rzeczy wydawały mi się tak nienaturalne, że nie  dawałam im w ogóle szansy. Nawet nie chciałam spróbować. Do czasu, gdy moja teściowa, z dobra intencją wręczyła mi karnet na dwie hybrydy, z okazji urodzin. Chciała bym zrobiła coś dla siebie.

Dlaczego w salonach kosmetycznych używają produktów Bluesky’a?

lakier hybrydowy blueskyPostanowiłam w akcie pokojowym, pójść do kosmetyczki i zrobić sobie manicure hybrydowy. Zrobię, potem będę miała święty spokój – tak myślałam. Jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Gdy tak siedziałam, kosmetyczka nakładała mi lakier, potem nałożyła top, a ja byłam odprężona jak dziecko. Efekt ostateczny mnie powalił. Moje paznokcie były przepiękne, a jak dostałam gwarancję na wykonanie i lakier Bluesky na minimum dwa tygodnie, przy bardzo wyniszczających dla dłoni pracach. Normalnie moje paznokcie są krótkie, a lakier nawet najdroższy odpryskiwał w góra dwa – trzy dni, a teraz lakier hybrydowy bluesky miał się trzymać u mnie dwa tygodnie? Czy tylko ten lakier ma takie właściwości czy w ogóle hybryda? Po dwóch tygodniach, moje paznokcie wyglądały nieskazitelnie, ale musiałam je zdjąćm bo odrosty były już widoczne. Po krótkiej przerwie zostałam zapisana na kolejne. Oczywiście, powiedziałam, że koniecznie z blusky, ale teraz odcieniem pomarańczy. Nie chciałam ryzykować, że z innym będzie inaczej. W odpowiedzi usłyszałam, że ten salon korzysta z lakierów tylko tej marki, więc na pewno nie będzie inaczej. Gdybym chciała inną hybrydę musiałabym zmienić salon. Wykluczone – byłam zachwycona!

Po drugim razie musiałam już zrobić dłuższą przerwę i pozwolić odpocząć paznokciom. Nie jest sztuką, by je całkowicie zniszczyć. Chciałam przecież mieć ciągle piękne dłonie. Powoli odkrywałam też inne zabiegi upiększające. Dowiedziałam się, że powinnam wspomóc naturę zabiegami, bo sama przecież niczego za mnie nie zrobi.