Chyba każdy z nas słyszał o wykrywaczu kłamstw, który często pojawiał się w starych filmach sensacyjnych. Kiedyś jego zastosowanie było bardzo popularne, ponieważ była to jedyna metoda na sprawdzenie kogoś prawdomówności.

Jak wygląda badanie wariograficzne?

badania wariografemOsoby, które kłamią wysyłają różne sygnały werbalne i niewerbalne o tym zdarzeniu. Jednak jedynie wprawny obserwator jest w stanie je wyłapać i właściwie ocenić. Przede wszystkim wszystko zależy od stopnia umiejętności kłamania i panowania nad własnym ciałem. Kiedy oszukujemy, to często się nam plącze język, co może być sygnałem o mówieniu nieprawdy. Ponadto nasze ciało wysyła szereg komunikatów niewerbalnych, które są mniej lub bardziej widoczne, czyli na przykład drżenie rąk, uciekanie wzorkiem od rozmówcy czy pocieranie nosa lub twarzy. Jednak są też takie osoby, które niemalże niezauważalnie kłamią, gdyż są świadom swojego ciała i tego jakie wysyła sygnały. Wtedy pomocne może mogą być jedynie badania wariografem, ponieważ opierają się o reakcje fizjologiczne organizmu, które następują w momencie mówienia nieprawdy. Przeważnie chodzi o przyśpieszone tętno, powiększenie źrenic czy nadmierna potliwość skóry. Normalny obserwator, może tego nie zauważyć, ale wariograf rozpozna to bezbłędnie. Skuteczność badania wariograficznego jest bardzo wysoka i już niejednokrotnie potwierdziły to niezależne badania. Najczęściej się mówi o skuteczności na poziomie około dziewięćdziesięciu pięciu procent, która zależy od sposobu przeprowadzenia badania.

Pomimo, że jest to bardzo stare badanie, bo opracowane wiele dziesięcioleci temu, to ciągle jest wykorzystywane w sądach, w korporacjach czy na policji. Każdy z nas może się jemu poddać, gdyż jest obecnie ogólnie dostępne i kosztuje ok. 1200 zł.